poniedziałek, 31 października 2011

All Hallows’ Eve

Czy chcecie czy też nie,Halloween zaczyna być obecne również w Polsce.Oczywiście nie sądzę, aby nawet za kilka lat jakieś dzieciaki pukały do naszych drzwi z pytaniem "cukierek albo psikus ?", ale myślę
(i to jest moje niezmienne od paru lat zdanie), że gdyby ten zwyczaj przypadał w trochę innych okolicznościach i z inną datą to z pewnością przyjąłby się także i u nas.

Zostawiam Was zatem z porcją Halloween'owych inspiracji:





Halloween'owy ślub? -czemu nie? 
(Zdjęcia pochodzą ze stron : http://tumblr.com, http://loveit.pl)

niedziela, 30 października 2011

Watch the Throne

Pogoda jaka jest każdy widzi,dlatego jesienne wieczory najchętniej spędzam z dobrą książką i czymś słodkim co poprawi mi humor;)

Na dzisiejszy wieczór wybieram:
^^ najlepsze Mokate Cappuccino z jagodą Acai
Dziś wyjątkowo odstawiam książki i wybieram:

^^optymistyczną płytę Kanye West'a i Jay'a-Z
"Watch the Throne"
którą ostatnio przyniósł mi listonosz ;) Polecam !
<3<3<3


i oczywiście niezawodną Ekipę z New Jersey !!!
(zdjęcie pochodzi ze strony http://www.mtv.com/shows/jersey_shore/season_4/series.jhtml )

Miłego wieczoru !

sobota, 15 października 2011

Recenzja: balsam do ust Carmex

Ostatnio miałam przyjemność testować produkt firmy Carmex.
Przypadł mi akurat ten w wersji klasycznej-w słoiczku.
Wstyd się przyznać,ale od dłuższego czasu słyszałam o jego pozytywnym działaniu,a i tak do tej pory zwlekałam z jego zakupem!
I powiem Wam,że to był błąd! Wpadłam nawet trochę w uzależnienie i cały czas go używam;)

Carmex ma na celu nawilżanie ust, zapobiega także pękaniu i nadmiernemu ich wysuszeniu.
Szczególnie ważne jest to teraz, w okresie jesienno-zimowym.
+ zdecydowanie spełnia swoje główne zadanie-nawilżanie!Mam nadzieję,że sprawdzi się także podczas   siarczystych mrozów ;)
+ chyba po raz pierwszy odpowiada mi konsystencja balsamu do ust( nie mam zamiaru wracać do kleistych lub wałkujących się,a tym samym niezbyt ładnie wyglądających balsamów)
+ możliwość użycia pod pomadkę oraz po jej nałożeniu
+ nietypowo, ale pięknie pachnie(chociaż słyszałam,że niektórym zapach nie pasuje (ja charakteryzuje to jako połączenie mięta-miód-wanilia)
+ poręczne opakowanie-do każdej nawet najmniejszej kobiecej torebki.
+ cena
+ nie "schodzi" nawet podczas picia napojów
+ wydajność:używam go od kilku tygodni po kilka razy dziennie,a słoiczek wygląda jakbym otworzyła go wczoraj !
+ no i na koniec moja ulubiona cecha: mrowienie i chłodzenie jakie Carmex powoduje,a to wszystko dzięki zawartości mentolu i kamfory.
minusów nie znalazłam !


A Wy? Jesteście już posiadaczkami Carmexu?
Macie na jego temat równie pochlebne zdanie?
  Oprócz "słoiczkowej" wersji możecie także kupić Carmex w sztyfcie,tubce,a także o smaku wiśniowym lub truskawkowym.

Lokalizacje ,w których można go kupić widnieją na stronie: www.facebook.com/CarmexPolska ale ja w swoim mieście widziałam je w sieci Rossmann i drogeriach Natura.
Gdybyście chcieli dowiedzieć się czegoś więcej zapraszam do podanego źródła: 
www.facebook.com/CarmexPolskawww.facebook.com/CarmexPolska

poniedziałek, 3 października 2011

Mania wygrywania ;)

Moja mania grania w konkursach już dawno wpędziła mnie w nałóg,ale wcale mi to nie przeszkadza,bo ostatnio często udaje mi się coś wygrać;)

Kilka ostatnich nagród jest jeszcze w drodze,ale pokaże Wam dziś co ostatnio "zgarnęłam" 


Chociaż od Algidy to wcale nie z lodu;) - czyli uroczy pendrive-serduszko
słodki zestaw od Wedla,na jesienną chandrę ( a właściwie to już go nie ma:D

próbka Burberry Body(chyba czas zbierać na większą wersję)
bon podarunkowy do Rossmanna 50pln
słodki upominek od Tic Tac
Księga Kobiecych Sylwetek Trinny&Susannah
książka "Strażniczka Zastępu"
książka Martyny Wojciechowskiej Kobieta na krańcu Świata 2 
(którą zapragnęłam mieć po odcinku z japońskimi księżniczkami i proszę bardzo jest;)

 (zdjęcia pochodzą z książki "Kobieta na krańcu świata 2")

Brise Sense&Spray do przetestowania(o którym słów kilka kiedy indziej;)
__________________________________________________________________________________
a co do ostatnich poszukiwań jesiennego wyposażenia to szkoda słów,dlatego jak najszybciej muszę zrobić drugie podejście,bo nie wiem jak Wam ale mnie jest coraz zimniej ;)

niedziela, 2 października 2011

Brittle Heart

Jest zimno,co na pewno każda z Was czuje.
A jako naczelny zmarzluch w towarzystwie wiem o tym najlepiej.
Dlatego z wczorajszego dnia cieszyłam się szczególnie,bo jak na pierwszy dzień października było całkiem ciepło.
Wynalazłam więc "kokardziastą" tunikę i ruszyłam cieszyć się jesienią



tunika-Primark

zdjęcia jakie są każdy widzi,ale zarówno statyw jak i fotograf poszli tego dnia na urlop ;)
Szablon dla Bloggera stworzony przez Blokotka