środa, 17 sierpnia 2011

Big City Life

Szczerze mówiąc tym razem Berlin mnie trochę przerósł i jesli mialabym w nim zamieszkac na stale to pewnie trochę musialabym sie przyzwyczajac do wirującego zycia;)
A tymczasem krótka relacja:

Brama Brandenburska
 Kolumna Zwycięstwa
Reichstag

 Sony Center

 Katedra i Wieża telewizyjna(na której zwiedzanie nie starczylo nam czasu i nad tym ubolewam;)
Plac Poczdamski
Wyspa Muzeów
 potem pokaże Wam moje "zdobycze" jednak wysypu ciuchów się nie spodziewajcie;)

4 komentarze :

  1. Ja jakoś mam awersję do Niemiec i wszystkiego z tym państwem związanym [jak pewnie sporo z nas...]. Nie jest to nawet chyba niczym konkretnym powodowane, a jeśli już to tym, że moja polska rodzina mieszkająca w Niemczech zawsze mnie strasznie gnębiła: 'a powiedz to po niemiecku... a powiedz tamto... no jak to, dlaczego jeszcze tego nie umiesz?!' ;) Ale pokazałaś Berlin z bardzo ciekawej perspektywy :)

    OdpowiedzUsuń
  2. ładne zdjęcia. Tyle się naczytałam o dzikich imprezach w tym mieście, że muszę się tam wybrać :D tylko że słyszałam głównie o imprezach techno, a szkoda wielka... naprawdę techno jest tam tak popularne? xD

    OdpowiedzUsuń

Szablon dla Bloggera stworzony przez Blokotka