poniedziałek, 7 maja 2012

I wtedy przyszedł maj..

...a weekend majowy gdzieś sobie poszedł i nie mam pojęcia dlaczego tak szybko minął.

Co prawda zrobiłam kilka pożytecznych i trochę mniej pożytecznych rzeczy,ale perspektywa wstawania codziennie rano i bieganie na zajęcia takiemu leniuchowi jak ja się wcale nie uśmiecha;)


Dzisiejszy dzień stał pod znakiem dwóch czynności:
 pisanie pracy ciąg dalszy i relaks.

 Tak, wiem miałam się odchudzać, ale może od jutra?
No i w końcu doczekałam się! Jest mój ukochany deszcz !

W tym tygodniu mam Wam do przekazania kilka recenzji kosmetyków,także żegnam Was do następnego wpisu ;)

5 komentarzy :

  1. ja tam lubię deszcz jak pada w nocy ale jest na tyle ciepło, żebym mogła spać przy otwartym oknie i go słyszeć i czuć- właśnie jak teraz <3

    OdpowiedzUsuń
  2. fajny pomysł z tymi koralikami na galaretce :))

    <33

    zapraszam do mnie !

    OdpowiedzUsuń
  3. pycha aż mam ochotę coś zjeść na słodko :D

    zapraszam cie do zabawy "TAG 11 pytań" szczegóły na moim blogu :*

    OdpowiedzUsuń
  4. Trafiłam tu przypadkiem, lecz jestem mile zaskoczona. Świetnie prowadzisz bloga. :)
    Pozdrawiam. Ania.
    www.annmac.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  5. hehe, maniaczką może nie tak całkiem, bo nie biorę udzialu we wszystkich konkursach po kolei ;) ale lubię je, a szczególnie jak wygrywam;) Pozdrowienia z Lublina dla Lublina;]

    OdpowiedzUsuń

Szablon dla Bloggera stworzony przez Blokotka