sobota, 5 kwietnia 2014

3 kroki z Rimmel ♥


1. Podkład Rimmel Stay Matte - podkład matujący

źródło: http://avanti24.pl/moda/1,103636,14761050,Testujemy__podklad_Rimmel_Stay_Matte.html

Niedawno marka Rimmel postanowiła odświeżyć trochę formułę jednego ze swoich produktów i tak o to mamy do dyspozycji całkiem nową wersję podkładu Stay Matte. Zapewnienia producenta stworzyły w mojej głowie obraz kosmetyku idealnego. Eliminuje świecenie? Pozostawia cerę gładką i miękką? Ma lekką formułę? Nie tworzy efektu maski? No i co kluczowe - po prostu matuje? Dla mnie, posiadaczki cery tłustej wszystkie te cechy są niezbędne jeśli mówimy o kosmetyku idealnym, a jeśli dołożyć do tego aż 104 osoby, które w rankingu KWC oceniły ten podkład jako swój hit, to miałam naprawdę wielkie oczekiwania...

Moja ocena: Podkład jest bardzo gęsty, zbity, przez co trzeba szybko rozprowadzać go na twarzy, a nie czekać aż zaschnie i utworzy nam na twarzy maskę. Zawartość lekkiego matującego pudru sprawia wrażenie nakładania pudru w kremie, a nie podkładu. No i oczywiście o tradycyjnym pudrze możemy zapomnieć, nie jest nam potrzebny do wykończenia makijażu. Niestety u mnie mat jest za duży. Nie wiem co jest tego powodem, ale moja cera zwyczajnie nie polubiła Stay Matte. Przez cały czas mam poczucie maski, czegoś co przeszkadza mi na twarzy. Podkład nie daje u mnie naturalnego efektu, tylko raczej coś w rodzaju ,,tapety". Jak widać przewaga pozytywnych recenzji na blogach i KWC jeszcze raz podkreśla fakt, że to co dla jednych jest hitem, dla innych nie będzie niczym szczególnym. Postawiłabym mu ocenę neutralną, bo dla mnie nie jest ani zły, ani dobry. Chciałoby się powiedzieć ,,zawsze coś", bo akurat najjaśniejszy odcień Light Ivory 091 jest dla mnie idealny! A i opakowanie bardzo przypadło mi do gustu, no ale jak widać nie można mieć wszystkiego. Teraz planuję dać mu jeszcze jedną szansę i używać go tylko jako korektora pod oczy, może w tej roli sprawdzi się lepiej?
Cena: ok. 20 zł/ 30 ml (w promocji można dorwać go za 15 zł, co też niewątpliwie przemawia na jego korzyść;)
Ocena: 4/10



Rimmel Scandaleyes Rockin` Curves Mascara - podkręcający tusz do rzęs
źródło: http://uk.rimmellondon.com/products/all
Moja ocena: Pogrubienie, podkręcenie w rytmie rocka - to obiecuje nam producent. Jakkolwiek miałoby to wyglądać, potrzeba do tego czegoś specjalnego, czym w tym przypadku jest szczoteczka dopasowująca się do kształtu oka. Przyznam, że początkowo nie bardzo umiałam sobie z nią poradzić. Nie wychodziło mi to dopasowanie szczoteczki do oka i przez to nie widziałam w niej nic szczególnego. Ale po kilku próbach w końcu zaczęła ze mną współpracować i moja opinia zmieniła się o 180 stopni!
Tusze od Rimmel są zdecydowanie moimi ulubionymi, ale z rezerwą przyglądam się ulepszeniom i nowym formułom i tak bardzo dobrych produktów. Tutaj przyznam, że warto było poeksperymentować, bo stworzenie takiej szczoteczki wiele ułatwia. Faktycznie tusz pogrubia i podkręca rzęsy, oczywiście wszystko w rockowym klimacie ;)
Opakowanie w pięknym czerwonym kolorze, w dodatku z fakturą wężowej skóry - obowiązkowo jest w mojej kosmetyczce!
Cena: ok. 27 zł/ 13 ml
Moja ocena: 8/10



Rimmel Moisture Renew
źródło: http://darlyst.wordpress.com/tag/rimmel-moisture-renew-lipstick/
Moja ocena: Szminka to kolejny przykład małego odświeżenia produktu przez markę Rimmel. Kremowa konsystencja, miękkie i nawilżone usta, wyciąg z granatu, zawartość witamin A,C I E oraz zdecydowane, odważne kolory.
Mój kolor to 360 As You want Victoria. Bardzo lubię szminki od Rimmel, bo nie tylko spełniają swoje makijażowe zadania, ale też cudownie pachną! Długo utrzymuje się na ustach, ale też nie ma problemu z jej zmyciem. Odmienione opakowanie i mocne kolory to zdecydowanie ich znak rozpoznawczy.
Cena: ok. 26 zł/4 g

Ocena: 9/10 za szminkę, ale kolory będę zdecydowanie wybierać spokojniejsze ;)

A jak tam Wasze wrażenia o tych kosmetykach?

8 komentarzy :

  1. uwielbiam kosmetyki tej firmy, podklady cienie do powiek blyszcziki dla mnie sa fantastyczne :))

    OdpowiedzUsuń
  2. podoba mi się efekt tuszu- bardzo delikatny ale zauważalny no i oczywiście szminka!

    OdpowiedzUsuń
  3. piękny kolor pomadki --jednak nie dla mnie :P

    OdpowiedzUsuń
  4. żadnego nie używałam, mam z Rimmel jedynie cień, puder i eyeliner.
    ✄ blog

    OdpowiedzUsuń
  5. ooo to ta szczoteczka, o której mówiłaś, faktycznie śmieszna :D

    OdpowiedzUsuń
  6. Dziękii, ja też z przyjemnością będę zaglądać do Ciebie ;) Uwielbiam tusze do rzęs Rimmela, mój najukochańszy to ten pomarańczowy, miałam go 2 razy i od tamtej pory nie znalazłam lepszego.

    OdpowiedzUsuń

Szablon dla Bloggera stworzony przez Blokotka