środa, 1 kwietnia 2015

Anatomia kłamstwa / SQN - recenzja

Czas pędzi w niesamowitym tempie, wydaje mi się, że dopiero skończyłam sesję na studiach, a tu za kilka dni święta i pewnie jeszcze szybciej pojawią się upragnione wakacje. Ostatnio zdarzyło się wiele wspaniałych rzeczy, dzięki którym uśmiech nie schodzi z mojej twarzy, ale o tym opowiem Wam innym razem, bo dziś przygotowałam recenzję książki ,,Anatomia kłamstwa". 
W końcu mam czas na czytanie wszelkich zaległych książek, a ta poszła w ruch w pierwszej kolejności!

Tytuł: Anatomia kłamstwa
Jak rozpoznać kłamcę?

Od zawsze fascynował mnie wykrywacz kłamstw i marzyłam o tym, by chociaż na jeden dzień stać się jego posiadaczką. Stanowił dla mnie ostateczną wyrocznię prawdy i to on decydował, czy ktoś kłamie czy nie. Szybko jednak okazało się, że kłamstwo nie jest już tak łatwe do wykrycia, a maszynę łatwo można oszukać. Trudniej za to oszukać człowieka, o czym przekonałam się dzięki książce ,,Anatomia Kłamstwa”. Główną rolę pełnią byli agenci CIA, którzy dzielą się swoim doświadczeniem i technikami stosowanymi do odkrywania kłamstw przez lata pracy. 

Nie oszukujmy się, po lekturze na pewno sami nie awansujemy do poziomu CIA, ale z pewnością otworzymy oczy i zwrócimy większą uwagę na wiele ludzkich zachowań. Chyba nie ma osoby, która nigdy w życiu nie skłamała, czasami z premedytacją, a czasami wyłącznie dla własnego dobra i uchronienia się przed konsekwencjami. Gorzej, gdy to nas otaczają fałszywi ludzie, a ze względu na łączące nas z nimi bliskie relacje, nie dopuszczamy do siebie myśli, że mogą nas okłamywać. Dzięki książce mamy możliwość poznania kłamstwa od podstaw: przeanalizowane zostały nie tylko powody, ale także pierwsze oznaki świadczące o tym, że ktoś kłamie. 
Jak rozpoznać kłamcę?
Najciekawsze były dla mnie momenty, w których zostały opisane uniki i najpopularniejsze sposoby stosowane przez kłamców. Zdecydowanym pozytywem jest też to, że poradnik to nie tylko teoria, a także praktyczne przykłady, w których każdy znajdzie podobieństwo do własnych przeżyć i kontaktów z innymi. Dowiemy się, które części ciała mogą nas zdradzić, jakie określenia zawsze towarzyszą kłamstwu. Poznamy pytania, dzięki którym zdemaskowanie będzie dużo prostsze, a także dowiemy się jak pokierować kłamstwem aby zdobyć jeszcze więcej potrzebnych nam informacji.

Autorzy wspomnieli też o programach typu talk show, których oglądanie daje nam możliwość obserwacji teorii wcielanej w życie, a także bliższego przyjrzenia się złożoności ludzkich zachowań. Szczerze przyznaję, że uwielbiam oglądać takie programy i zgadzam się, że możemy się z nich wiele nauczyć.
Jak rozpoznać kłamcę?
Anatomia przypomni nam, że niektóre zachowania mogą być mylące i nie każde zarumienienie się czy skrzyżowanie rąk jest oznaką kłamstwa. Otrzymamy także przykładowe pytania, które pomogą nam przeprowadzić szybkie dochodzenie, a na końcu książki znajdziemy słowniczek, który uzupełni naszą wiedzę o profesjonalne terminy związane z kłamstwem.

Przyznam, że już w trakcie czytania zwróciłam uwagę na kilka znaków, które zaobserwowałam w swoim otoczeniu. Pamiętajmy też, że nie warto popadać w pułapkę prawdy i na siłę szukać kłamstwa wokół nas. Jednak zapoznanie się z treścią poradnika z pewnością ułatwi szybkie rozpoznanie kłamcy wokół nas.

Jeśli nie jesteście pewni, czy dobrze odczytujecie znaki dawane przez potencjalnego kłamcę, to może warto po prostu posadzić go na obrotowym krześle i obserwować jego zachowanie? :)

5 komentarzy :

  1. Chętnie bym przeczytała tą książkę ;) ja ostatnio skończyłam czytać Kwiat pustyni. Z namiotu Nomadów do Nowego Jorku i szczerze polecam ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Dość trudno rozpoznać kłamcę, który ma spore doświadczenie. Wydaje mi się, że łatwiej zaobserwować oznaki oszustwa u dobrze nam znanych osób. Czytając Twoją recenzje przypomniał mi się serial ,,Lie to Me", bardzo ciekawy, trochę ubarwiony, jednak warty uwagi:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Dość trudno rozpoznać kłamcę, który ma spore doświadczenie. Wydaje mi się, że łatwiej zaobserwować oznaki oszustwa u dobrze nam znanych osób. Czytając Twoją recenzje przypomniał mi się serial ,,Lie to Me", bardzo ciekawy, trochę ubarwiony, jednak warty uwagi:)

    OdpowiedzUsuń

Szablon dla Bloggera stworzony przez Blokotka