piątek, 1 maja 2015

Podsumowanie ambasadorowanie Streetcom - owsianki Kupiec.

Pierwszy dzień maja, to dobry czas na podsumowanie kolejnej akcji, a mianowicie ambasadorowania ze Streetcomu, które tym razem miało na celu przetestowanie nowych owsianek od marki Kupiec - Coś na Ząb. Śniadanie to zdecydowanie moja ulubiona część codziennego menu, dlatego nigdy jej nie pomijam. Pomysłów na jego przygotowanie mam mnóstwo, ale niestety nie zawsze idzie to w parze z nielimitowanym czasem na przygotowanie czegoś pysznego. Dodatkowo muszę się przyznać, że moje poranne wstawanie to długi proces, w którym każda dodatkowa minuta drzemki jest na wagę złota :)
Nie ukrywam też, że zbliżające się lato jest dla mnie najlepszym straszakiem i w końcu postanowiłam się za siebie wziąć. Dlatego żadne fast foody, niezdrowe przekąski i nadmierne ilości słodyczy nie wchodzą w grę!

Jeszcze bardziej ucieszyłam się, gdy otrzymałam wiadomość, że to właśnie ja będę mogła przetestować i podzielić się swoimi wrażeniami na temat owsianek! W paczce otrzymałam 28 opakowań owsianek (7 dla mnie i 21 dla znajomych), ulotki i tradycyjnie już - Przewodnik Ambasadorki.
Streetcom
Streetcom
Od szybkiej, pysznej i co najważniejsze zdrowej przekąski dzielą nas tylko 3 kroki:
1) wsypujemy zawartość torebki do kubka lub miseczki
2) zalewamy gorącą wodą (a nie mlekiem!) tylko do poziomu płatków
3) czekamy 3 minuty i gotowe!

Do dotychczasowo dostępnych sześciu smaków owsianek Kupiec dołączył kolejny - naturalny, który pozwala dać upust naszej wyobraźni i połączyć go z dowolnymi składnikami lub po prostu zjeść w podstawowej formie - bez dodatków.

Zobaczcie jak wyglądał mój tydzień z 7 wariantami owsianek Kupiec - Coś na Ząb:
1. naturalna - nie mogłam odmówić sobie dodania własnych dodatków -  rodzynki, kakao i płatki czekoladowe ♥
Owsianki Kupiec Streetcom
2. truskawkowa - powiedziałabym, że jest dla mnie najbardziej ,,polska", kojarzy mi się z latem, wakacjami i co najważniejsze z jednym najpyszniejszych polskich owoców.
Owsianki Kupiec Streetcom
3. jabłkowo-bananowa - od dawna wiedziałam, że jabłko i banan to połączenie idealne, ale nie wpadłam na pomysł by spróbować ich razem z owsianką, to był błąd!
Owsianki Kupiec Streetcom
4. gruszkowa - ma zapewnione miejsce na moim osobistym podium - smak, zapach, po prostu mniam!
Owsianki Kupiec Streetcom
5. malinowo - żurawinowa - kolejne miejsce na podium! Maliny dopiero pojawiają się na sklepowych półkach, ale owsiankę możemy jeść przez cały rok, a do tego w połączeniu z pyszną i posiadającą wiele wartości odżywczych, żurawiną!
Owsianki Kupiec Streetcom
6. śliwkowa - zaryzykuję, że zajmuje pierwsze miejsce w moim rankingu, zdecydowanie najpiękniejszy zapach i najbardziej oryginalny smak, pyszności!
Owsianki Kupiec Streetcom
7. jabłkowo - cynamonowa - no i na koniec wszystkim znane, popularne połączenie jabłka i cynamonu. Obecne w kuchni, kosmetykach i wiodący zapach wśród świeczek zapachowych. Może trochę mi się ,,przejadło" i dlatego wypadło poza podium, ale wielbicieli tego duetu chyba nie muszę przekonywać o jego słodkim smaku!
Owsianki Kupiec Streetcom
Podsumowanie: Już sama nie wiem, który smak stał się moim ulubionym. Kiedy otworzyłam paczkę, byłam przekonana, że do gustu najbardziej przypadnie mi jabłko i cynamon, ale jak się okazało moje kubki smakowe najbardziej zadowoliła wersja śliwkowa, a zaraz za nią gruszkowa i malinowo - żurawinowa. Najlepsze w tym wszystkim jest to, że moja rola ogranicza się tylko do zagotowania wody i zalania owsianki, a ja w tym czasie mogę robić coś całkiem innego, nawet drzemać :) Oczywiście smaki, to kwestia indywidualna, ale moim zdaniem owsianki nie da się zepsuć - no chyba że dodacie mleka zamiast wody i dolejecie więcej wody niż wskazuje poziom płatków! Oprócz smaków, nie da się też nie zauważyć cudownego aromatu przyporządkowanego każdej z owsianek - są intensywne, ale jednocześnie nie są sztuczne, a gdy wypełniają cały dom, to od razu przychodzi ochota na wstanie z łóżka!

A Wy co sądzicie o takim sposobie na szybkie śniadanie 
lub przekąskę w ciągu dnia?


Przypominam, że fakt zostania Ambasadorką nie miał wpływu na moją ocenę, a w kolejnych akcjach może wziąć udział każdy z Was, wystarczy zarejestrować się na stronie Streetcom :)

5 komentarzy :

  1. Kocham jeść owsiankę więc na pewno przetestuje!
    Pozdrawiam serdecznie, Mój blog/ KLIK :))

    OdpowiedzUsuń
  2. Kiedyś próbowałam tych owsianek, jednak w tej chwili nie pamiętam nawet ich smaku ;) Na śniadanie nie mogłabym ich jeść, ale jako przekąska, jak najbardziej :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja fanką owsianek nie jestem, ale fajnie, że miałaś okazję je przetestować :)

    OdpowiedzUsuń
  4. miałam kiedyś truskawkową ale mi nie smakowała.

    OdpowiedzUsuń

Szablon dla Bloggera stworzony przez Blokotka