sobota, 30 maja 2015

Sopot w dwa dni ♥



Dzisiaj zabieram Was na wycieczkę do Sopotu! Z powodu obecnie trwającego tam festiwalu, miasto przeżywa pewnie najazd turystów, ale tydzień temu udało mi się jeszcze uniknąć  koncertowego chaosu!
Błyskawiczna podróż to zasługa Pendolino. Kto jeszcze nie jechał, polecam wybrać się w jakąkolwiek trasę, bo w porównaniu ze zwykłymi pociągami różnica jest kolosalna! Bardziej przypomina podróż samolotem i chociaż od środka nie odczuwa się dużej prędkości, to jednak dojazd ze stolicy nad morze w około 3 godziny robi wrażenie!


Nawet nie podejrzewałam, że chwila, kiedy będę mogła spokojnie przejść po nadbałtyckiej plaży i wpatrywać się w morskie fale, nadejdzie tak szybko. Mam na tym punkcie ogromnego bzika i zawsze ciężko mi wyjeżdżać z nadmorskich miejscowości. Chociaż pogoda bywa kapryśna, a widoki nie mają wiele wspólnego z egzotycznymi wyprawami, to jest w tym naszym Bałtyku jakiś niepowtarzalny urok, prawda?

Pierwszego dnia Sopot przywitał nas małym zachmurzeniem i mżawką...

... która po paru godzinach zmieniła się w ulewę. Myślicie, że przeszkodziło mi to w siedzeniu na plaży? Skądże! W mojej edynburskiej parce ani ulewa, ani wiatr nie są mi straszne :D 

Pierwszy raz w życiu byłam na całkowicie pustej plaży, cudownie ♥ 
Z czasem zaczynało jednak przybywać wielbicieli mocnych wrażeń!
Potem przyszedł czas na zwiedzanie dalszej części Sopotu, tutaj Mera - jeden z najładniejszych moim zdaniem hoteli, na żywo robi świetne wrażenie i coś nowego - Wielkie Stoły

Pierwsze podejście do molo zakończyło się rezygnacją, z resztą zobaczcie jak niezachęcająco wyglądało tego dnia!
A mnie tam nic nie przeszkadza, przecież kocham deszcz ♥
Trzymając się tego, że po deszczu zawsze wychodzi słońce, to właśnie taki widok ujrzałam drugiego dnia:



Każdy znaleziony skarb, to powód do radości :)
Drugie podejście do molo, zakończyło się sukcesem, ale co do samej budowli nie rozumiem czemu budzi tyle zachwytu. Jak dla mnie bardzo blado wypada przy molo w Międzyzdrojach, nie mówiąc już o tych w sąsiadujących z nami przygranicznych w Heringsdorfie, Ahlbecku i Bansin. W dodatku wstęp na wszystkie wymienione przeze mnie jest bezpłatny, a w Sopocie płatny.
Bardziej niż molo, interesowała mnie sopocka Marina, uwielbiam patrzeć na te wszystkie łódki, jachty!
Nie mogłabym pominąć tematu kulinarnego! Podczas nadmorskich wycieczek, w kwestii gastronomicznej mam zawsze dwa punkty do odhaczenia - 
wybrać się na gofra i na smażoną rybkę ♥ 

W kwestii nadmorskich rarytasów i wszelkich dań rybnych bardzo polecam Wam Bar Przystań, który znajduje się przy plaży. Najdłuższa kolejka, ale i najlepsze jedzenie!
Wytrzymałam bez słodyczy całe trzy tygodnie, ale gdy usłyszałam o brownie na ciepło z lodami i popcornem w karmelu, wiedziałam, że nadszedł koniec mojej diety. Jakie to było pyszne ♥ Z resztą wszystkie dania w lokalu wyglądały apetycznie, do tego wystrój, ceny i chyba mamy miejsce idealne - gdyby ktoś chciał zakończyć odchudzanie w równie słodkich okolicznościach, jak ja to polecam Bar Błękitny Pudel.
Przed wyjazdem do domu, przyszedł czas na obiad w polecanej Naleśnikarni Cuda Wianki - nazwa jak najbardziej adekwatna do menu! Dawno nie byłam w tak przytulnym lokalu, z przemiłą obsługą i różnorodną ofertą. Przegrałam walkę ze swoją ogromną porcją, ale - naleśniki z kurczakiem, ananasem i pędami bambusa w sosie słodko kwaśnym, a do tego pyszna sałatka, to zdecydowanie jedna z najlepszych rzeczy, jakie jadłam ♥

Podsumowując: Pewnie narażę się mieszkańcom Sopotu, ale jako miasto nie zrobił na mnie zbyt dobrego wrażenia. W moim odczuciu zupełnie różni się od wyidealizowanych wpisów na blogu Kasi Tusk, a jego opis idealnie oddaje Nonsensopedia:) Daleko mu do też mojego ulubionego Świnoujścia czy Międzyzdrojów, ale z jednym muszę się zgodzić - strefa nadmorska jest przepiękna! Zarówno morze, plaża jak i przybrzeżne budownictwo mają swój urok! Myślę, że swoją popularność miasto zawdzięcza licznym festiwalom i głównie to ściąga wielu turystów. Jestem bardzo pozytywnie zaskoczona wyglądem plaży i czystością morza, a także lokalami, ale myślę, że 2 dni które tam spędziłam są wystarczające i z pewnością nie jest to miejsce na 2-tygodniowe wakacje.

Jadąc do Sopotu w najbliższym czasie przygotujcie się na remonty, objazdy i mylące drogowskazy. Ktoś dla jaj może wskazać Wam drogę w przeciwnym kierunku albo pomóc szukać kasy biletowej, która z powodu przebudowy dworca znajduje się w niepozornym baraku. Pamiętajcie też, że mały Carrefour i duży Carrefour to nie to samo, bo w przypadku Sopotu to wiele zmienia. A najlepiej zostańcie na plaży i zachwycajcie się tym widokiem! ♥

13 komentarzy :

  1. Zazdroszczę ! ;) osobiście Morze odwiedzam raz w roku - w okresie wakacyjnym, ponieważ muszę pokonać całą Polskę :( ale uwielbiam nasz Bałtyk :)

    OdpowiedzUsuń
  2. nie tak dawno bylam w sopocie i chetnie odwiedzilabym go znowu! ja tez lubie puste plaze dlatego odwiedzanie nadmorskich miast niekoniecznie w najwiekszym sezonie szczerze polecam :) super zdjecia!!!! :):)

    OdpowiedzUsuń
  3. Piękne zdjęcia. Zazdroszczę pobytu :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Wspaniałe widoki! Pozostaje mi tylko pozazdrościć :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Morze, moje kochane morze. Cudowne miejsce, ten cały zapach morza, szum, to wszystko jest takie magiczne.
    Piątka! W Sopocie również byłam, nie mogłam pominąć tego miasta i słynnego sopockiego molo, spaceru przez monciak;)

    OdpowiedzUsuń
  6. super, podoba mi się! :) ♥
    +zapraszam do siebie/ y-gfrr.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  7. Wspaniała wycieczka:) Widać po zdjęciach, że chyba bardzo udana:) Ja z nadmorskich miejscowości najbardziej lubię Gdynię i jej plaże:) Co do Sopotu to zgadzam się z Tobą, że jest przereklamowany, jedynie Krzywy Domek i właśnie plaże są dla mnie interesujące:) Też muszę wybrać się nad Bałtyk:)

    OdpowiedzUsuń
  8. Zazdroszczę! <3
    http://kosme-teria.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  9. Ty jeździsz sama na te wycieczki? Czasem myślę o takim wypadzie, ale mam obawę czy bym się sam ze sobą nie nudził, ale z drugiej strony taka wolność, nie musisz się interesować gustami innej osoby...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A w życiu! Samotne podróżowanie nie cieszy tak, jak z kimś. Chociaż akurat morze jest idealne do spacerów w pojedynkę :)

      Usuń

Szablon dla Bloggera stworzony przez Blokotka