sobota, 13 lutego 2016

Zimowe wspomnienia kosmetyczne ❄

Już myślałam, że zima odeszła na dobre i można o niej zapomnieć. Ale jak tu zapomnieć skoro kilka dni temu znowu obudziłam się w świecie pokrytym białym puchem?! Zimie pozostawiam wolną rękę, bo z nią i tak nigdy nic nie wiadomo, poza tym zebrałam zestaw kosmetyków, który nie tylko towarzyszył mi podczas mroźnych dni, ale pomoże, jak najdłużej utrzymać zimowe wspomnienia!
Intensywne aromaty, cytrusy, przyprawy - to jest to! Podczas żadnej innej pory roku na półkach nie ma tylu wspaniałości, co w okresie zimowym!
Isana Pingwinek
1. Isana, zimowy żel pod prysznic z ekstraktem z wanilii - pokochałam ten produkt od pierwszego użycia. Co prawda miał być dostępny, jako edycja limitowana tylko pod koniec 2014 roku, ale z tego co widzę, wszyscy tak bardzo pokochali Pingwinka, że spokojnie można go było dostać także i w tym roku. Aromat wanilii relaksuje i uspokaja, zapach jest raczej łagodny, ale utrzymuje się na skórze także po myciu. Kremowa konsystencja sprawia, że kąpiele z nim to sama przyjemność! Używanie go przez dłuższy czas z pewnością nie przyniesie tyle radości, co przeznaczenie go tylko na sezon jesienno-zimowy, ale często wracam do niego gdy zatęsknię za zimą. No i jeszcze to słodkie opakowanie ♥
Cena: ok. 3 zł / 300 ml
Komsetyki zimowe
2. Farmona, Tutti Frutti, kremowy peeling myjący karmel & cynamon - Mój hit ♥ Dostałam go na spotkaniu blogerek w grudniu i sama nie mogłam uwierzyć w to, że całkiem przypadkiem przypadła mi w udziale taka wersja zapachowa. Nie mogłam lepiej trafić, a kosmetyk od razu stał się moim ulubieńcem! Przy przeszukiwaniu Internetu natknęłam się na jego starą wersję i przypomniałam sobie, że nie jest to nasze pierwsze spotkanie! Zmieniła się szata graficzna, ale mam wrażenie, ze także intensywność zapachu i działania - oczywiście na wielki plus!
Kosmetyki zimowe

Składniki nie pachną zwyczajnie, bo zwyczajne wcale nie są - producent obiecuje nam zapach rozgrzanego karmelu i świeżo zmielonego cynamonu i ze swej obietnicy świetnie się wywiązuje! To nie jest aromat karmelu i cynamonu, który znacie, to intensywne połączenie tych składników i nadanie im dodatkowych walorów zapachowych, do tego stopnia, że ciężko oderwać od opakowania nos :) Do tego jeszcze obecność białych trufli, które są najcenniejszym afrodyzjakiem! Ten peeling to zdecydowana perełka wśród tego typu produktów - jego kremowa konsystencja sprawia, że sam proces ścierana naskórka nie jest bolesny, a skóra po jego użyciu jest nawilżona i miła w dotyku. Drobinki nie są bardzo duże, ale widoczne i wystarczające by poradzić sobie ze swoim zadaniem. Opakowanie jest poręczne, a kształt niestandardowy, dzięki czemu budzi zainteresowanie. Mogłabym rozpisywać się na jego temat godzinami, bo to produkt idealny ♥ Koniecznie muszę sprawdzić inne warianty zapachowe!
Cena: ok. 11 zł / 250 ml
Zimowe kosmetyki
3. Nacomi, olejek do ciała, nawilżający, Kakaowiec - to kolejna nowość w mojej kosmetyczce, która zaskoczyła mnie swoim działaniem.Wszystko to za sprawą oleju z pestek winogron, oleju arganowego i ekstraktu z kakaowca zawartych w kosmetyku. Spośród jego kilku właściwości najbardziej interesuje mnie nawilżenie, które jest wykonane wzorowo. Mogłabym non stop smarować nim ręce i nogi, ale do odpowiedniego nawilżenia w moim przypadku wystarczy stosować go raz dziennie. Do tego jest bardzo wydajny, już mała kropelka potrafi zdziałać naprawdę wiele! Orzechowo-czekoladowy zapach, ku mojej radości, utrzymuje się na skórze bardzo długo! Mam małe zastrzeżenia co do opakowania, bo mimo tego, że butelka jest plastikowa, a na zakrętce znajduje się przycisk zabezpieczający, to czasami zdarza się, że kropelki olejku lądują poza opakowaniem.
Cena: 25, 90 zł / 150 ml
Zimowe kosmetyki
4. Optima Plus, naturalny olejek eteryczny, goździkowy - uwielbiam dodawać kilka kropelek do kąpieli lub kominka, w celu aromatyzacji powietrza. Pachnie tak cudownie i intensywnie, że ciężko powstrzymać się przed dodaniem go do ciasta, ale należy pamiętać, że produkt nadaje się tylko do użytku zewnętrznego :) Oprócz tego, że jego zapach relaksuje, uspokaja i po prostu poprawia mi humor, ma też całkiem sporo właściwości, takich jak: radzenie sobie z nerwobólami, pomocniczo przy infekcjach górnych dróg oddechowych czy odstraszająco na komary (koniecznie będę musiała to sprawdzić!) Piękne, proste opakowanie powinno się znaleźć w każdym domu! A dla antyfanów goździków jest dostępna cała gama innych aromatów.
Cena: ok. 9,90 zł / 10 ml
Biedronka mydło gwiazda
5. Linda, mydło o zapachu szarlotki - o tym, że asortyment Biedronki pełen jest ciekawych perełek nie trzeba mnie przekonywać, bo aby niczego nie przegapić, na bieżąco śledzę oferty.
Pomijając właściwości, musiałam stać się jego posiadaczką, chociażby ze względów dekoracyjnych! Niestety nie wiem, jak się spisuje w działaniu, ale sam wygląd i zapach mi wystarczają, bo pachnie naprawdę obłędnie, a sama gwiazdka wędruje po domu i wypełnia pomieszczenia aromatem szarlotki!
Cena: ok. 3 zł / 100 g
Zimowe kosmetyki
6. Scandia Cosmetics, mydełko o aromacie cytryny - podobnie, jak w przypadku poprzedniego produktu mogę się wypowiedzieć tylko na temat zapachu - który jest niezwykle intensywny i kojarzy mi się z soczystą, kwaśną cytrynką oraz o kwestii estetycznej, bo kształt świątecznej choinki jest w stanie przyozdobić każde pomieszczenie, idealnie nadaje się także na prezent! Chyba nie będę miała serca, by zniszczyć choinkę :)
Niestety nie mogłam się doszukać ceny / 45 g
Zimowe kosmetyki
7. Isana, zimowe mydło w płynie, wanilia i karmel - Mój hit ♥
Mało brakowało, a zapomniałabym uwzględnić ten produkt w zimowym zestawieniu. Jestem zachwycona jego całokształtem - wspaniały, mocny, lekko orientalny, lekko zimowy zapach zamknięty w opakowaniu, które jak ulał pasuje do mojej łazienki :) Śmiało mogę powiedzieć, że w tym produkcie została zawarta cała świąteczna magia, a z racji tego, że to edycja limitowana, to pozwoliłam sobie zrobić spore zapasy!
Cena: ok. 3 zł / 300 ml

Pewnie większość z Was poszukuje już wiosennych, orzeźwiających nowości, ale ja jeszcze nie mam zamiaru budzić się z tego pachnącego, zimowego snu! :)

15 komentarzy :

  1. Ja najbardziej polubiłam się olejkiem Nacomi :)

    OdpowiedzUsuń
  2. uwielbiam olejek Nacomi, a olejek eteryczny mam anyżowy pachnie ślicznie i pomaga w przeziębieniach :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Isana z pingwinkiem jest naprawdę słodka :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Znam tylko mydełko z isany i też zapach bardzo mi przypadł do gustu :) Jeszcze ciekawi mnie peeling Farmony - bardzo lubię ich kosmetyki i właśnie peelingi, a nie przypominam sobie, żebym miała tą wersję zapachową.

    OdpowiedzUsuń
  5. Zaciekawił mnie najbardziej olejek nawilżający - kakaowiec. Gdzie można zakupić ten produkt? - pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Widzę, że jest problem z dostępnością Kakaowca, ale można go jeszcze kupić np. na stronie cuda.pl
      Pozostałe warianty zapachowe można zamówić bezpośrednio na stronie Nacomi.

      Usuń
  6. ja tam mam andzieję, ze zima już nie wróci :D i nie chcę jej wspominac haha ;D

    OdpowiedzUsuń
  7. To mydełko w kształcie gwiazdki musi być świetne, szkoda że nie wyczaiłam go w Biedronce :(

    OdpowiedzUsuń
  8. to mydło z isany miałam -- cudny zapach! uwielbiam

    OdpowiedzUsuń
  9. Bardzo fajna recenzja i produkty też się wydają dobrej jakości:)
    http://diamontsfashion.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  10. tutti frutti zawsze spoko :)
    zapraszamy w wolnej chwili :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Coś czuję, że peeling z Tutti Frutti spodobałby mi się :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Farmona zawsze zniewala mnie pięknymi zapachami!

    OdpowiedzUsuń
  13. Farmona ma świetne peelingi i olejki do kąpieli ;)

    OdpowiedzUsuń

Szablon dla Bloggera stworzony przez Blokotka