środa, 10 października 2018

Czemu tęsknię za studiami na UMCS-ie?

Studenci z pewnością przesiadują właśnie na wykładzie w wielkiej auli. Jedni wracają na stare śmieci, inni dopiero rozpoczynają studencką przygodę, a ja... Tak bardzo im zazdroszczę! Studia to zdecydowanie jeden z najlepszych okresów w moim życiu. Podobało mi się to połączenie nauki z wolnością i dorosłością, nawet w obliczu nadchodzącej sesji.
Lublin studia


Czemu Lublin?

Przez cały okres studiów mieszkałam z rodzicami w swoim rodzinnym mieście. Gdyby wtedy ktoś mi powiedział, że parę lat później wyląduje na stałe w Warszawie, uznałabym to za kiepski żart. A jednak, życie układa różne scenariusze :) Wracając jednak do samego Lublina - nie wyobrażałam sobie studiów w innym mieście i nawet nie czułam takiej potrzeby. Na miejscu miałam dom, rodzinę i przyjaciół. No i kilka prestiżowych uczelni. Poza tym uwielbiałam i uwielbiam Lublin, mieszkało się tam bardzo przyjemnie i do dzisiaj czuję się tam najlepiej na świecie! Nie za duży, nie za mały, z dobrą komunikacją, dzięki której nawet przeprawa na drugi koniec miasta nie zajmuje wiele czasu. Właściwie jest w nim wszystko, niestety poza pracą... Szczególnie dla początkujących, z małym doświadczeniem. No chyba, że ktoś ma pomysł na własny biznes lub pracuje zdalnie, wtedy polecam po stokroć :)

Czemu UMCS?

Nie bez powodu Lublin nazywany jest studenckim miastem, bo ciągną do niego ludzie ze wszystkich stron Polski, a nawet z zagranicy. Do wyboru jest kilka bardzo dobrych uczelni: KUL, Politechnika Lubelska, Uniwersytet Przyrodniczy i coraz więcej prywatnych uczelni. No i UMCS, który był dla mnie właściwie jedynym i naturalnym wyborem. Od razu wiedziałam, że chcę tam studiować. Pasowało mi wszystko - lokalizacja, oferta i klimat, jaki tam panował. Nie zamieniłabym swojej uczelni na żadną inną!
UMCS Absolutorium


Jak to było?

Przez 5 lat miałam okazję studiować i na Wydziale Humanistycznym i Ekonomicznym, z każdego z nich mam bardzo pozytywne wspomnienia. Oprócz tego wzięłam udział w unijnym projekcie w efekcie czego mogłam spróbować, jak to jest studiować m.in. Prawo, Administrację i Ekonomię. Duma mnie rozpiera na myśl, że przez pierwsze 3 lata nie miałam żadnej poprawki, a każda sesja była dla mnie kolejnym celem do zrealizowania. Uwielbiałam tę całą otoczkę stosu notatek, wieczornego przesiadywania w bibliotece i chodzenia na wykłady. Wyrzuty sumienia z powodu opuszczonych zajęć ciągnęły się za mną tygodniami, a jeśli istniałyby odznaczenia: Wzorowy Student, to z pewnością powinnam takie dostać :)

Wykorzystywałam możliwości studenckiej legitymacji w 100%! Podróżowałam za grosze, korzystałam ze studenckich ofert i mimo że nigdy nie mieszkałam w akademiku, to uwielbiałam przesiadywać na miasteczku akademickim. Takiej atmosfery nie znalazłam nigdzie indziej! Oprócz tego miałam okazję wziąć udział w wielu ciekawych praktykach i stażach, poznałam wspaniałych ludzi, z którymi mam kontakt do dzisiaj,  I nigdy, ale to nigdy: nie zawiodłam się na UMCS-ie! :)
UMCS Studia opinie


5 lat i co dalej?

Uwielbiałam studenckie życie i mimo tego, że podczas studiów nie pracowałam, to wykorzystywałam ten czas maksymalnie: oprócz wiodącego kierunku, studiowałam na studiach równoległych, chodziłam na szkolenia, kursy czy konferencje. I wszystko z własnej woli, po prostu to lubiłam! Same studia, jak i wszystkie dodatkowe aktywności przydają mi się w życiu każdego dnia. Nie zgadzam się z opinią, że ten etap nie był potrzebny w życiu, wystarczyło dobrze wybrać kierunek.

Bardzo tęsknię za studenckim życiem i UMCS-em, ale cóż... Uważam to za skończony etap. Chętnie wróciłabym na zajęcia, wykłady tak z doskoku, ale na pewno nie na kolejne studia. Interesuje mnie jeszcze mnóstwo rzeczy, ale żadne dodatkowe studia, czy podyplomówki nie wchodzą w grę. (Chociaż nigdy nie mów nigdy! :) Dorosłe życie pokazało, że ponad dyplom, bardziej liczy się praktyka i doświadczenie.  Mój studencki biret spoczywa w bezpiecznym miejscu, a ja tylko zerkam nieśmiało w jego stronę i czasem nawet pozwalam sobie znowu go przymierzyć. Oprócz wspomnień pozostało mi coś jeszcze - zaszczytny tytuł Absolwenta UMCS-u! :)

Brak komentarzy :

Prześlij komentarz

Szablon dla Bloggera stworzony przez Blokotka