wtorek, 6 listopada 2018

Bjorkholmen - tak wygląda slow life!

Tak polubiłam tę dzielnicę Karlskrony, że postanowiłam poświęcić jej oddzielny wpis. Szwecja zawsze robiła na mnie dobre wrażenie i nawet w zatłoczonym Malmo odczuwałam tę atmosferę optymizmu, spokoju i minimalizmu. Wspaniale czuję się w takich miejscach, z resztą jak i w całej Skandynawii!



Dojście do Bjorkholmen jest równie proste, jak do każdego innego punktu w mieście, bo po prostu wszędzie jest blisko. Wystarczy tylko trochę się wysilić i wejść pod górkę, a przed nami odsłoni się bardzo kolorowy, ale dalej minimalistyczny widok uroczych domków.





Co jest w nich takiego pięknego? Być może to, że są wyjątkowe i rozweselają ponury krajobraz Szwecji? Z przyjemnością zamieszkałabym w jednym z nich i wiodła spokojne życie w stylu slow :)




Bjorkholmen to najstarsza dzielnica miasta, gdzie spora część domków uchroniła się przed pożarem i zachowała się jeszcze z XVIII wieku. Kiedyś mieszkali w nich ludzie związani z morzem - marynarze, stoczniowcy i ku mojej radości, do dzisiaj te morskie nawiązania widać - figurki latarni, koła ratunkowe i oczywiście piękny kobaltowy kolor samych domków, jak i wielu elementów dekoracyjnych.





Gdyby nie to, że nasz pobyt w podobno najsłoneczniejszym mieście Szwecji był mocno ograniczony czasowo, chętnie spędziłabym dużo więcej czasu na obejrzeniu każdego domku z osobna. Druga sprawa to fakt, że to dzielnica mieszkalna, a nie wypada przecież zbyt długo zaglądać komuś do okien.





Podczas naszej wizyty spotkaliśmy bardzo mało ludzi - pogoda nie zachęcała do wyjścia z domu, obecność mieszkańców zdradzały obowiązkowo zapalone lampki w oknach, a jeśli już widzieliśmy jakiś ślad człowieka, to raczej w postaci samochodów na drogach. Z resztą wcale im się nie dziwię, kto chciałby bez potrzeby opuszczać swoją oazę spokoju?




Na pewno nie ja! Nawet teraz chętnie wróciłabym do małego domku z widokiem na wodę, a nie przeprawiała się przez całą tę chaotyczną Warszawę :)


1 komentarz :

  1. O mamo, oczu nie można oderwać. Tak inaczej niż u nas. Nie szaro, nie buro - dla mnie obłęd :)

    OdpowiedzUsuń

Szablon dla Bloggera stworzony przez Blokotka