Strony

czwartek, 21 marca 2019

Piękna z natury - testuję kosmetyki Gaja!

Czego można spodziewać się po kosmetykach, które dumnie noszą imię naszej Matki Natury? Ja spodziewałam się niesamowitych efektów, tym bardziej, ze hasłem kosmetyków jest Piękna z natury. Przyznaję, że pierwszy raz usłyszałam o marce Gaja całkiem niedawno i tak właściwie rozpoczęła się moja przygoda z naturalnymi produktami z ich oferty. 


Gdzie kupić?
Zazwyczaj nie robię zakupów prosto od producenta i właściwie z własnej wygody wybieram sklepy online, które mają w swojej ofercie kilka interesujących mnie produktów. Wszystko ląduje w jednej paczce, opłatę za przesyłkę ponoszę tylko raz i wszyscy są szczęśliwi. Bardzo dobrze zaopatrzona w kosmetyki Gaja jest Drogeria Lila Róż, gdzie znajduje się aż 8 wariantów produktów. 



Do swojej kolekcji wybrałam wersję aloesową, rozmarynową, powabną i intensywnie testowałam je przez kilka ostatnich tygodni. Jak to mam w zwyczaju, swoje opinie o produktach uszeregowałam, zaczynając od najbardziej ulubionych. I tak na pierwszy ogień poszła:
Gaja aloesowa, krem mocno nawilżający – moda na aloes trwa w najlepsze, chociaż właściwie nie pamiętam etapu, w którym dla mnie się zaczęła. Jeszcze z dzieciństwa pamiętam aloesowe okłady i ich cudowne efekty. Aloesowy krem działa właściwie tak samo, bo gwarantuje naprawdę solidną dawkę nawilżenia! To taki kosmetyk spełniający wszystkie nasze życzenia, bo jak się okazało potrafił zregenerować mój naskórek, zadziałał antybakteryjnie i ukoił moją pełną niespodzianek skórę. Oprócz zbawiennego aloesu, za pozytywne efekty odpowiedzialny jest również olej kokosowy, olej słonecznikowy i roślinny kolagen.
Gaja powabna, żel antycellulitowy - ma lekki, niezidentyfikowany zapach, który na myśl przywołuje mi pomarańcze. W składzie kofeina, bluszcz, miłorząb japoński oraz algi morskie. To wystarczy, aby ruszyć naszą skórę z miejsca, ale szkoda że nie wystarczyło, aby ruszyć mnie samą! :) Kondycja skóry poprawiła się nawet przy moim leniwym stosowaniu raz dziennie, ale myślę że do pełnego efektu potrzeba jednak trochę więcej chęci i zaprzestania prowadzenia wyłącznie siedzącego trybu życia.
Gaja rozmarynowa, żel ujędrniający - ma bardzo, ale to bardzo specyficzny zapach, który od razu przypadł mi do gustu. Wygładza skórę na całym ciele i bardzo przyjemnie chłodzi. Dzięki rozmarynowi ma działanie przeciwzmarszczkowe, więc latem mam zamiar używać go również do pielęgnacji twarzy. Oprócz tego olejek lawendowy, żywokost lekarski i olejek konopny. Czy można wymarzyć sobie lepszy skład?

Kosmetyki Gaja mają jeszcze jedną pozytywną cechę -  są właściwie nie do zużycia. Ogromne pojemności w korzystnych cenach, to chyba najlepszy argument na ich korzyść. Potężne opakowania o pojemności 300 ml są obecnie w promocji – zależnie od wariantu za 19,99 i 24,99 zł. Chętnie wypróbuję pozostałe warianty z oferty Gaja, ale wśród tych moim zdecydowanym faworytem jest Gaja aloesowa! :)

1 komentarz :

Facebook

Szablon dla Bloggera stworzony przez Blokotka