poniedziałek, 25 czerwca 2012

Ach ten Bloker, skandalista ! ;)




Dziś recenzja budzącego wiele kontrowersji Blokera z Ziaji. Widziałam mnóstwo recenzji zarówno tych wychwalających produkt jak i klasyfikujących Bloker jako bubel.

Ja zaliczam się do pierwszej grupy,a już Wam mówię dlaczego:

Bloker Ziaja to regulator pocenia,czyli jak wiadomo coś, co w każdej kosmetyczce znaleźć się musi !;)


Producent obiecuje nam: redukcję pocenia, pozbycie się przykrego zapachu i zapewnienie długiego uczucia świeżości. I producent nie kłamie! Wszystko to otrzymamy, jeśli tylko zechcemy trochę z Blokerem współpracować i będziemy używać go poprawnie !

Bo uwaga: używamy go 2, 3 dni,ale tylko na noc!
a rano nie powtarzamy tego zabiegu!
Także używanie go jako zwykłego antyperspirantu całkowicie utrudnia mu prawidłowe działanie.
Następnie używamy go 1-2 razy w tygodniu,ale również na noc!!!

No i oczywiście nie muszę wspominać,że nie stosujemy go na podrażnioną skórę...
Mnie nigdy nie zawiódł,nigdy też nie wystąpiły żadne podrażnienia.No i zawsze używam go zgodnie z instrukcją :D
Podsumowując:

Plusy:
+robi wszystko to o czym zapewnia nas producent:
+ogranicza pocenie do minimum
+chroni przed przykrym zapachem
+ma neutralny zapach(chociaż gdy go otworzymy czuć trochę niezidentyfikowany zapach, to na skórze w ogóle go nie odczuwamy)
+nie podrażnia !
+duża dostępność: Rossmann, Drogeria Natura,apteki, no i oczywiście allegro
+cena: 6-7pln
+wydajny: 60 ml przy stosowaniu 2 razy w tygodniu wystarczy nam na baaaaardzo długo.
+łatwy w stosowaniu: produkt typu roll-on,

Minusy:
brak, nie mogłam się niczego doszukać ;)

Jestem pod wielkim wrażeniem Blokera i nawet nie zamierzam szukać niczego innego.Pochwały za produkt ratujący z opresji należy się także Ziaji, bo w końcu to nasza rodzima marka ;)

A Wy miałyście do czynienia z Blokerem?

16 komentarzy :

  1. właśnie zaczęłam go używać i już wiem że chyba się polubimy :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Też go używam i też jestem zadowolona :)

    OdpowiedzUsuń
  3. mi niestety nie przypasował, piekła mnie po nim skóra...

    OdpowiedzUsuń
  4. warto zatem kupić...jak zużyję te co mam :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja używam Blokera i jestem również na tak :) Tylko, tak, jak napisałaś, trzeba pamiętać, żeby używać go zgodnie z instrukcją.

    OdpowiedzUsuń
  6. kurcze chyba jednak będę musiała się kiedyś dokładniej mu przyjrzeć ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Widziałam go już ale nigdzie nie mogłam znaleźć żadnej recenzji :/

    OdpowiedzUsuń
  8. ooo fajnie ze o tym piszesz jutro zajrze do rossmana:)

    OdpowiedzUsuń
  9. jeszcze nie miałam z nim do czynienia ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. używałam jest super:) działa !:) pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  11. Ja zastanawiałam się nad kupnem etiaxilu, ale może zacznę od ziaji - wiadomo różnica w cenie jest ogromna ;)

    OdpowiedzUsuń
  12. I love this city too :) Beautiful blog :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Oooo super recenzja, chciałam sobie to kupić,a le zrezygnowałam, bo bałam się ze nie będzie działać ;)

    OdpowiedzUsuń

Szablon dla Bloggera stworzony przez Blokotka