poniedziałek, 14 września 2015

Czas na nowe rzęsy z LashVolution!

Dzisiaj mała przerwa od włoskich wpisów, a temat podróżniczy ustępuje miejsca kosmetycznemu!
Przez najbliższe tygodnie będę testować serum do rzęs LashVolution. Przyznaję, że oczy, to moja ulubiona kategoria jeśli chodzi o wyszukiwanie najlepszych kosmetyków. Zarówno jeśli chodzi o pielęgnacyjne, jak i te z kolorówki. Zobaczymy, czy serum dołączy do moich ulubieńców? A oto i ono:
Nie narzekam na długość swoich naturalnych rzęs, ale dlaczego nie miałyby wyglądać jeszcze lepiej? Zobaczę, jak z tym wyzwaniem poradzi sobie właśnie LashVolution. 
Producent obiecuje: 
  • przyśpieszenie wzrostu rzęs 
  • zwiększenie ich objętości i gęstości
A w efekcie długie, gęste i mocne rzęsy!
 
Tak prezentują się moje rzęsy na dzień dzisiejszy, przed rozpoczęciem kuracji, bez tuszu:
I w zbliżeniu: 1) Bez tuszu / 2) Z moim ulubionym ostatnio tuszem Rimmel Wake Me Up!

Do kosmetyku została dołączona profesjonalna miarka, która pomoże dokładnie ocenić efekty.
Teraz jedyne co muszę robić, to każdego dnia przed snem, zaaplikować niewielką ilość serum wzdłuż linii rzęs na górnej powiece. Najlepsze wyniki będzie gwarantuje stosowanie od 8-12 tygodni. Jak będzie u mnie? Zobaczymy, ale mam nadzieję, że czeka mnie zima z bajecznie długim rzęsami! :)
Mam nadzieję, że efekty będą szybkie i zaskakujące, 
z resztą za jakiś czas wspólnie się o tym przekonamy!





17 komentarzy :

  1. Fajny pomysł z tą marką :) Ja do tego typu produktów jestem sceptycznie nastawiona, ponieważ do tej pory wywoływały u mnie podrażnienie oczu :(

    OdpowiedzUsuń
  2. Uwielbiam Twoje posty:) Ten produkt jest ciekawy :) Chętnie bym go wypróbowała choć na moje rzęsy nie mam powodu narzekać :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Chyba też się skuszę, bo moje rzęsy strasznie wypadają po tuszowaniu, są krótkie i rzadkie ;/
    Będę śledziła jak to działa u Ciebie, więc dodaje do obserwowanych i zapraszam do siebie - www.urodowaobsesjonatka.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  4. Tego produktu nie znam, ciekawi mnie jak się spisze u ciebie :)

    OdpowiedzUsuń
  5. ciekawe jakie będa te efekty ! :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Ciekawa jestem efektów :)
    Klikniesz w linki w nowym poście będę wdzięczna ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Na swoje rzęsy nie mam co narzekać, dlatego nie potrzebuję do nich nic, prócz tuszu. Ale jestem ciekawa czy takie kuracje działają. ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Moje rzęsy po stosowaniu serum są w świetnym stanie. Wydłużone, ciemniejsze i grubsze ;-) Mam nadzieję, że efekt będzie się długo utrzymywał ;-)

    OdpowiedzUsuń
  9. Trzymam kciuki za powodzenie kuracji :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Ciekawi jaki efekt końcowy będzie :)

    OdpowiedzUsuń
  11. ja ostatnio kupiłam long 4 lashes w Rossmannie :) w promo , działa na tej samej zasadzie i też zaczęłam, kuracje, więc zobaczymy:)
    ostatnio Milan zajął mi tyyyyle czasu, że nie zdążyłam jeszcze wrócić do rzeczywistości... :D
    dlatego muszę nadrobić Twoje wpisy, a jeśli chodzi o Jess, to dla mnie mogłaby być nawet prezenterką, ale jakby się NADAWAŁA! Ona się po prostu nie nadaje. Nie mam nic przeciwko blogerkom, dziennikarkom, nawet sprzątaczkom prezenterkom, ale jeżeli się nadają!

    OdpowiedzUsuń
  12. Bodetko Lash polecam wszystkim kobietom które chcą poprawić kondycje oraz wygląd swoich rzęs ;) Zapraszam do zapoznania się z produktem : https://sklep.bodetkolash.eu/

    OdpowiedzUsuń

Szablon dla Bloggera stworzony przez Blokotka