czwartek, 4 sierpnia 2016

Ambasadorka Innowacji Philips - Depilator Satinelle

Są takie gadżety, które każda kobieta powinna mieć w swoim domu. Dzisiaj o jednym z takich urządzeń! Dzięki niemu zyskamy mnóstwo wolnego czasu, zaoszczędzimy trochę pieniędzy i poczujemy się we własnej skórze jeszcze lepiej! Dzięki przynależności do Ambasadorów Innowacji Philips miałam przyjemność przekonać się o tym osobiście!

Przedstawiam Wam: Depilator PHILIPS Satinelle BRE644/00
Ambasador Innowacji Philips
Już samo pudełko totalnie mnie oczarowało, z powodu zastosowania mojego 
ulubionego - fuksjowego koloru ♥ 

Ciężko zakwalifikować urządzenie do kategorii depilatorów, bo do dyspozycji mamy aż trzy głowice, odpowiedzialne za całkowicie odmienne zadania. Zmiana końcówek jest szybka i prosta (odbywa się za pomocą przycisku ukrytego z tyłu), więc w kilka sekund możemy zmienić rodzaj pielęgnacji i dostosować ją do swoich potrzeb.
Ambasador Innowacji Philips
Ambasador Innowacji Philips
Przejdę do zaprezentowania funkcji i udowodnienia, że urządzanie 3 w 1 to cudo!
Ambasador Innowacji Philips
Dla mnie to najważniejsza funkcja, z której korzystam najczęściej. Poręczny kształt urządzenia i cały pakiet dodatków sprawia, że proces depilacji staje się przyjemny i już nie odkładam go ciągle na potem. Głowica poradzi sobie z nogami, pachami i okolicami bikini.

Depilatora można używać na sucho i na mokro, a więc możliwa staje się depilacja pod prysznicem i w wannie. Nie ma obaw przed uszkodzeniem urządzenia! Do włączenia służy duży przycisk w centralnym punkcie. Pozwala on także regulować prędkość depilacji. Możemy wybrać I dla wydajnej depilacji lub II dla miejsc słabo dostępnych i wrażliwych.
Ambasador Innowacji Philips
Dużym ułatwieniem jest lampka, która pomoże nam lepiej dojrzeć wszystkie włoski. Oczywiście jeśli chcemy, możemy ją wyłączyć i wspomagać się tylko sokolim wzrokiem :)
Ambasador Innowacji Philips
 Do zestawu dołączone zostały 4 nasadki, odpowiadajace za bardziej komfortowe usuwanie włosków.
Ambasador Innowacji Philips

Nasadka napinająca (na górze) i masująca (na dole) pozwalają na bardziej komfortową depilację i zminimalizowanie odczucia bólu.
Ambasador Innowacji Philips
Nasadka do miejsc delikatnych (na górze) sprawdzi się przy usuwaniu włosków z wrażliwych części ciała - np. pach czy okolic bikini. Nasadka do twarzy (na dole) pozwoli uporać się z włoskami nad górną wargą.
Ambasador Innowacji Philips
Do zestawu została dołączona mała szczoteczka, która pozwoli oczyścić głowicę po każdej depilacji.
Ambasador Innowacji Philips
Moja opinia (depilator): Przypadł mi do gustu od pierwszego użycia, bo w trybie natychmiastowym poradził sobie z depilacją nóg. Precyzyjnie poradził sobie z usunięciem wszystkich włosków. Nie mam wrażliwej skóry i nie odczuwam bólu przy depilacji. Zazwyczaj daję sobie radę bez dodatkowych akcesoriów, ale bardzo polubiłam nasadkę masującą. Przyjemnie pobudza krążenie i pozwala zapomnieć nawet o najmniejszym bólu. Podoba mi się zastosowanie dwóch prędkości, ale największym plusem jest obecność lampki! Dzięki niej żaden włosek nie zostanie pominięty! O dziwo nie mam żadnych zastrzeżeń do pracy depilatora. Wiadomo, że po depilacji całe nogi są w czerwonych malutkich kropeczkach i lepiej nie robić tego na szybko, przed ważnym wyjściem. Ale w moim przypadku znikają po 3-4 godzinach, dlatego zawsze wykonuję zabieg przed snem.
Ambasador Innowacji Philips
Dzięki kolejnej głowicy możemy wykorzystać urządzenie do golenia nóg i ciała. By ułatwić sobie zadanie możemy przesuwać golarkę w dwóch kierunkach, a nie jak w przypadku depilacji, tylko w jednym. Dodatkiem do golarki jest nasadka grzebieniowa gwarantująca przycinanie włosków na długość 3 mm.
Ambasador Innowacji Philips

Ambasador Innowacji Philips
Moja opinia (golarka): Oczarowana możliwościami depilatora, odstawiłam golarkę na dalszy plan, ale kilka prób współpracy zakończyło się bardzo pomyślnie. Dodanie nakładki było świetnym pomysłem, nie ma problemu z równomiernym przycięciem włosków.
Ambasador Innowacji Philips
Ostatnią funkcją, która szczególnie mnie cieszy jest możliwość przekształcenia urządzenia w szczoteczkę złuszczającą do ciała. Dzięki niej usuniemy martwy naskórek i zapewnimy sobie pielęgnację, jak prosto ze SPA! Włoski są miękkie, jednak należy pamiętać, że nie wolno używać jej do twarzy!
Ambasador Innowacji Philips
Kiedy głowica ze szczoteczką pozostaje nieużywana, możemy zabezpieczyć ją nasadką ochronną.
Ambasador Innowacji Philips
Moja opinia (szczoteczka złuszczająca) Przez dłuższy czas marzyła mi się taka szczoteczka, jednak ceny skutecznie zniechęcały mnie do zakupu. Teraz mam ten problem za sobą! Koliste ruchy działają jak masaż, a miękkie włosie idealnie radzi sobie ze złuszczaniem. Po wszystkim stosuję balsam do ciała i uśmiecham się na myśl zaoszczędzonych pieniędzy, które wydałabym na drogie zabiegi, zapewniające ten sam efekt.

Maksymalne ładowanie trwa do 1,5 godziny. Pozwala to na pracę do 40 minut. Można skorzystać także z opcji szybkiego ładowania, wtedy 15 minut ładowania zapewni nam 10 minut nieprzerwanej pracy! O statusie ładowania powiadomi nas symbol baterii w dolnej części urządzenia.

Pamiętam, jak przy korzystaniu z mojego pierwszego, przewodowego depilatora, ciągle żyłam w strachu, że coś stanie się z kablem lub urządzeniem podczas depilacji. Tu nie muszę się absolutnie niczym przejmować, bo urządzenie pracuje tylko w trybie bezprzewodowym!
Ambasador Innowacji Philips
W skład zestawu wchodzą te wszystkie akcesoria. W pudełku były pięknie wyeksponowane, ale przecież nikt nie będzie ich trzymał w opakowaniu. Do przechowywania w domu, jak i podróży posłuży kosmetyczka z logiem Philips dodawana do każdego zestawu.
Ambasador Innowacji Philips
Ambasador Innowacji Philips
Okazało się, że urządzenie stało się dla mnie niezbędne przy domowych zabiegach. Krótki czas ładowania, bezprzewodowość i co najważniejsze - mnogość funkcji i zastosowań, sprawiły, że jestem bardzo, ale to bardzo zadowolona z urządzenia i polecam każdej z Was.

Przypominam, że możecie też dołączyć do programu Ambasadorów Innowacji Philips :)

7 komentarzy :

  1. Bardzo fajny pomysł z takim wielofunkcyjnym urządzeniem. Osobiście nie przepadam za depilatorami i wolę maszynkę, ale szczególnie spodobała mi się ta szczoteczka złuszczająca :>

    OdpowiedzUsuń
  2. Bardzo fajny produkt, który na pewno bym wykorzystywała systematycznie :) Wielofunkcyjność zdecydowanie przemawia na plus :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Kiedyś może się skuszę na to cudo, zawsze chciałam mieć coś takiego :)

    OdpowiedzUsuń
  4. kozackie cudo ;o aż zaraz zobacze co to za kacja z tym mabasadorstwem :D

    OdpowiedzUsuń

Szablon dla Bloggera stworzony przez Blokotka