niedziela, 3 czerwca 2018

Noc Kultury 2018 - tak było! ♥

Czy wiecie, że jest taka noc w Lublinie, kiedy absolutnie nie wypada spać? Mało brakowało, a w tym roku mogłabym oglądać ją tylko na zdjęciach. Na szczęście wszystko ułożyło się tak, że jak na prawdziwą Lubliniankę przystało znalazłam się w samym centrum wydarzeń na Nocy Kultury! 
20:50
Wieża Trynitarska to jeden z moich ulubionych budynków w mieście. Z dołu prezentuje się całkiem dobrze, ale za to z góry można ogarnąć wzrokiem całe miasto! Warto przejść te kilkaset schodów, aby obserwować Lublin i to tuż po zachodzie słońca!



21:08
Z daleka wyglądały, jak wata cukrowa, ale to jednak chmurki. Ktoś je uwięził!
21:15
Wejście na ul. Podwale zdobiła brama z kolorowych tasiemek! Każdy chciał przechodzić w nieskończoność!
 21:20
Podwale opanowały krawieckie gadżety, zdecydowanie najciekawiej wyglądały gigantyczne nożyczki!
 21:21
A więc po to były potrzebne te setki krawatów! Spływały niczym rzeka po jednym ze wzniesień.


21:30
Podniebne kolorowe mandale zawisły nad miastem. To jedna z najpiękniejszych instalacji!


21:45
Ze wszystkiego da się zrobić coś, nawet jeśli to tylko jednorazowe rękawiczki! :)



21:50
Albo bielizna, swoją drogą ciekawe czyje to zbiory :)


22:00
Po raz kolejny nad Lublinem zawisły parasole. Tym razem dużo wyżej!


22:10
Ulicą Rybną pływały, a raczej latały kolorowe świetlne ryby...



1:00
Jeszcze moment na Placu Po Farze - makiety budynków pojawiły się już nie raz, ale zawsze lubię je obserwować.


01:10
Szeptuchy o psychodelicznych twarzach ciągle coś szeptały coś tajemniczego, strasząc od czasu do czasu.


01:15
Jeszcze rzut okiem na mięciutkie ,,Bóble"

I dopiero teraz można iść spać! :)

Szablon dla Bloggera stworzony przez Blokotka